I ja wnioskuję o pozbycie się tego ułatwienia lub ograniczenie go, żeby właśnie te środki transportu zaczęły się znów pojawiać poza wrakami na hangarach Może spróbuj pograć z 1-2 wipe'y na s1 i zrozumiesz całą sytuację, a jak nie masz czasu to niżej krótko wyjaśnię...
Wipe zaczyna się o 16, każdy zajmuje miejscówkę, na którą dobiega z WARPA. O 17 pojawia się KIT z ubraniami i narzędziami - mamy wszystko, bo prawie każdy teraz kupował rangi dla rezerwacji slota. Maszynki, odrodzenia, murki, cyk pyk i baza stoi, kolorki zapewnione i lagi również. Na hangarach biega jeden, drugi, trzeci, ale do siebie nie strzelają, bo O NIE, NIESŁAWNOŚĆ (chyba, że ktoś ma czerwony nick to wtedy nawet z łukami go biją bambiki). Jak ktoś chce gdzieś iść to wpisuje /warp i idzie, a potem /home i znowu /warp. Skoro na hangarach biegamy to mamy te 2 detonatory na godzinę (jak dobrze pójdzie to więcej), potem można na meteor iść czy yeti/sasquatche, w między czasie też będą jakieś kruki, na które prawie nikt nie chodzi i albinosy. A skąd burek? /warp zima /warp czerwona, kilka skałek /home i od nowa. Od czasu do czasu może nawet kogoś spotkamy to pójdzie jakiś ogień, ale przejąć cokolwiek średnio idzie.
To teraz jak powinien wyglądać. Wipe o 16, biegniemy z ogniskami zająć miejscówkę na zimie lub mulletami na redzie. Po zajęciu dzielimy się na 3 zespoły, jeden idzie na zimę, jeden na red, a trzeci zbiera czerwone na maszyny i budują maina. Na każdym biomie klita, z czerwonego robimy klucz do pojazdu i przydzielamy kogoś do hangarów. Mamy pojazdy, wypadówki itp. Pora zając się zbieraniem. Mamy ludzi na hangarach, więc mamy deto i pojazdy. Na kruki i albinosy jedziemy autem i wracamy na 2 lub z respa do bazy. Obserwujemy gracz, którzy zbierają z ukrycia i raidujemy ich wypadówki zanim zabiorą itemy na maina, po co dropić jak ktoś może za nas - oczywiście w pewnym momencie zadziała to w 2 strony. Korpus ekspedycyjny z zimy jedzie autem po zielone na redkę, zostali zauważeni przez naszego - wyruszamy przejmować, przecież nie mogą się teleportować z tym, muszą to dowieźć. Skoro już jesteśmy tacy świetni, że mamy itemy na c4 to idziemy raidować, jest nas 5, więc idziemy na online, ale okazuje się, że jesteśmy frajerami i jadąc z c4 zostajemy przejęci i tracimy 20 c4 i szukamy zemsty w miarę możliwości na tym samym wipe lub następnym.
Jest różnica? Jest ogromna, znaczenie ma planowanie i znajomość gry, zgrana ekipa i strzelanie, a nie uciekanie w skały, żeby wytepać... Oczywiście nie wyglądałoby to 1:1, ale byłby to już survival, a nie symulator zbierania bursztynu z elementami pvp i każda z ww sytuacji miałaby miejsce rzadziej lub częściej. Jeszcze dodam, że w tym "pięknym" opisie odnosiłem się do sytuacji gdzie na serwerze nie ma żadnych sklejek i przesuwaków, tylko Xy i zmniejszony drop deto, wtedy też i na meteory więcej osób by uczęszczało, na kruki i znacznie by wzrosła liczba pvp na serwerze i nie byłoby już nawet 1 osoby bez niesławności.
Classic się dobrze sprawdzał w tej roli, ale powiedzmy sobie szczerze, mało komu chce się zbierać na standardowym dropie w HW i dążymy tu do zapewnienia przyjemnej rozgrywki całej społeczności, a nie tylko nielicznym tryhardom lub ekipom powyżej 10 osób.